Od dłuższego już czasu poważnie myślę o upieczeniu chleba. Znajome blogerki już podbiły to terytorium, a ja wciąż obawiam się porażki. Wykonałam jeden malutki kroczek i upiekłam czosnkowe bułeczki. Skusił mnie niezwykle łatwy przepis, który znalazłam tu. Udały się i były bardzo smaczne. Dodały mi również odwagi i mam nadzieję, że gdy tylko znajdę chwilę na spokojne zaszycie się w kuchni to upiekę chleb :)
Czosnkowe bułeczki z serem
Składniki na 6 bułeczek:
- 240 g mąki;
- 30 ml mleka;
- 135 ml ciepłej wody;
- 1 łyżeczka cukru;
- 1 łyżeczka soli;
- 1 opakowanie drożdży w proszku;
- 1 łyżka oliwy z oliwek;
- ząbek cosnku;
- 3 łyżki masła;
- łyżeczka ziół prowansalskich; sól

Teraz czas na formowanie bułeczek. Podzielcie ciasto na porcję i z każdej z nich uformujcie wałeczek. Dalszy instruktaż znajdziecie tu :)
Gotowe bułeczki układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i pozostawiamy na 20 min do ponownego wyrośnięcia. Następnie smarujemy je mieszanką roztopionego masła, czosnku i ziół oraz posypujemy odrobinę parmezanem.
Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 C przez 20 minut.
Pałaszujemy ciepłe, rumiane i bajecznie pyszne!!
SMACZNEGO!!!
Bułeczki udały się wspaniale!
OdpowiedzUsuńOdwagi z chlebem.Każdy poniósł jakieś porażki na tym polu,ale doświadczenie pomaga zdobywać wprawę.
Pozdrawiam Cię!
tez na razie nie mam odwagi żeby upiec chleb..dojrzewam:))
OdpowiedzUsuńhej! My juz od 2 lat robimy własny chleb na zakwasie. super sprawa! nigdy nie jadlam tyle chleba jak teraz kiedy robie go sama :)
OdpowiedzUsuńbardzo udane bułeczki. a z chlebem to jest tak, że najtrudniej zacząć. później chce się już robić kolejny i kolejny :)
OdpowiedzUsuńDziewczyny widzę, że dobrze mnie rozumiecie :) trzymajcie kciuki za moją odwagę!
OdpowiedzUsuńCieszę się, że bułeczki Wam się podobają :)
@Zu zaskoczyłaś mnie szczególnie po tym co ostatnio ujawniłaś na fb :D
Super :)
OdpowiedzUsuńtutaj chelb nie nadaje sie do jedzenia.. nie mialam wyboru musialam zaczac robic swoj. :)
OdpowiedzUsuńco do kartofla... to danie jest tutaj dosc popularne, szczegolnie w pubuch.. no ale ja kupilam go na stacji benzynowej :)
Powodzenia! Ja tez zaczelam piec chleb bo mi tutejszy nie smakuje wogole. Chociaz jak juz zaczelam piec swoj to odkrylam fajne piekarnie. Tylko ze nie mam ochoty wydawac $5 za maly bochenek chleba;)
OdpowiedzUsuńJak juz zrobisz ten pierwszy krok to pozniej jest latwiej. O wiele. Trzymam kciuki:)
Sciskam!
Dzięki Aga :)
OdpowiedzUsuńAle to musi być dobre. Zapraszam też do mnie http://artystycznewypieki.com
OdpowiedzUsuń